Garnier Fructis Goodbye Damage - na pomoc twoim włosom!

Garnier Fructis Goodbye Damage - na pomoc twoim włosom!Rozdwojone końcówki nie muszą być skazane na ścinanie, podobnie jak ogólnie zniszczone, z różnych przyczyn, włosy. Zanim sięgniemy po nożyczki, wypróbujmy kosmetyki z serii Garnier Fructis Goodbye Damage. To szansa, jakiej potrzebują nawet najbardziej wymagające włosy. Warto się przekonać, co właściwie kryje się za tymi słowami.

Przyczyn zniszczonych włosów jest bardzo wiele: począwszy od suszarki, lokówki czy prostownicy, przez nieodpowiednie fryzury, które wymagają mocnego wiązania, źle dobrane kosmetyki, skończywszy na ich farbowaniu, rozjaśnianiu i używaniu mnóstwa produktów (często wątpliwej jakości) do stylizacji. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Wystarczy sięgnąć po kosmetyki z serii Garnier Fructis Goodbye Damage, które nie tylko przywrócą włosy do stanu sprzed "zbrodniczych" zabiegów, ale też poprawią ich ogólny stan i kondycję. Tym bardziej że są naturalne i można ich codziennie używać.

Gama Garnier Fructis Goodbye Damage zawiera takie produkty jak: szampon wzmacniający, odżywka, maska (wystarczy używać ją od 1 do 2 razy w tygodniu) oraz serum "opatrunek na rozdwojone końcówki" (dobrze sprawdza się przed suszeniem włosów, ale można je wykorzystywać także na suche włosy, w dowolnym momencie dnia). Kosmetyki Garnier Fructis Goodbye Damage mają w swoim składzie ekstrakt z olejku z owoców amli oraz keraphyll. Znajdziemy tu także białka z cytryny oraz witaminy B3 i B6. Składniki te pomagają naprawić uszkodzenia włosów spowodowane działaniem czynników zewnętrznych oraz scalają rozdwojone końcówki, które stają się mocniejsze, odzyskują miniony blask i jedwabistą gładkość (jest ich 77% mniej). Taka zawartość zapewnia również głębokie wzmocnienie. Szczególnie że w Garnier Fructis Goodbye Damage próżno szukać parabenów.

Bardzo ważne jest też to, że wspomniane preparaty działają już od pierwszego zastosowania. Producent zapewnia, że trzy aplikacje (kilku produktów z tej gamy) naprawiają jeden rok zniszczeń, do których dochodzi na powierzchni włosów. Panie zaś twierdzą, że Garnier Fructis Goodbye Damage warto zabierać ze sobą na wczasy, ponieważ kosmetyki te pomogą zredukować zły wpływ słońca oraz słonej wody. Włosy nie są oklapnięte, zyskują dodatkową objętość, a o przetłuszczaniu czy podrażnionej skórze nie ma mowy. Bez trudu można też znaleźć internautki, które oceniają, że rzeczy z serii Garnier Fructis Goodbye Damage powodują, że włosy łatwiej się rozczesują. Wszystkiemu zaś towarzyszy ładny, owocowy zapach, który utrzymuje się przez dłuższy czas. I tu na wyróżnienie zasługuje odżywka, która bardzo dobrze sprawdza się w okresie zimowym, bo jako jedyna zapobiega elektryzowaniu się włosów. Poza tym z Garnier Fructis Goodbye Damage kobiety zapominają o kołtunach i puszeniu się włosów, a także o efekcie "siana" na głowie, który pojawiał się po odłożeniu suszarki. Ogólnie włosy są miękkie, gładkie i sypkie.

Ocena: 5.0

Komentarze